Katastrofą zakończyło się dzisiejsze spotkanie puławskiej Wisły z Piaskovią Piaski. Ekipa Radosława Adamczyka mimo remisowej pierwszej odsłony gry uległa rywalom z Piask aż 8:1 i praktycznie pogrzebała szanse utrzymanie się na poziomie klasy okręgowej.
Spotkanie, które rozgrywane było w Gołębiu rozpoczęło się od przewagi gości. Mimo tego puławianie mądrze się bronili i kilkukrotnie wyprowadzali groźne kontry. W 30 minucie jedna z nich zakończyła się bramką Piotra Wawera, który wpadł w pole karne i z bliska pokonał Dawida Dziurkę. Nieliczna publiczność zgromadzona przy Sportowej 9 miała nadzieję na to, że puławianie odniosą w końcu wygraną, jednak tak się nie stało. Już 39 minucie Krzysztof Olender wykorzystał dogranie z rzutu rożnego i głową pokonał bezradnego Jakuba Adamczyka. Do przerwy wynik spotkania nie uległ zmianie co dawało nadzieje na punkty dla Dumy Powiśla.
Niestety wiślacy w drugich 45 minutach zaprezentowali się zdecydowanie słabiej i już 50 minucie gry po faulu jednego z puławian sędzia Jarosław Wieleba podyktował rzut karny. Na bramkę zamienił go Olender i gra puławian załamała się. Kolejne minuty pokazywały, że morale w naszej ekipie spada do dna i ostatecznie goście Adamczyka pokonali aż ośmiokrotnie.
Ciężko powiedzieć coś więcej, bo klub przeżywa ogromnie trudne chwile, jakich w jego 103-letniej historii jeszcze nie było. Mamy nadzieję, że uda się jednak wrócić na odpowiednie tory i Wisła już niedługo wróci na należne jej miejsce.
Każdy może komentować, ale nie każdy musi. Serwis wislapulawy.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za treść powyższych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania i redagowania komentarzy nie zwiazanych z tematem, zawierajacych wulgaryzmy, reklamy i obrażajacych osoby trzecie. Zapoznaj się z zasadami serwisu.